Ktoś teraz może powiedzieć, jak zobaczy ten wpis „Po co on pisze o myszce? Przecież nie ma w tym nic nadzwyczajnego”. Ten kto tak myśli może się trochę pomylić.

Długo szukałem czegoś idealnego dla siebie. Myszki gamingowe mnie nie interesowały. Są brzydkie, dla mnie mało funkcjonalne. Wybór padł na Logitech MX Anywhere 2. Po roku użytkowania stwierdzam, że bez niej nie wyobrażam sobie komfortowej pracy.

Wykonanie, budowa i komfort użytkowania

Myszka wykonana jest z dobrej jakości czarnego plastiku. Jest gładki, miły w dotyku. „Gryzoń” jest mały, idealnie nadaje się do laptopów/tabletów. Nie każdemu jednak ten rozmiar może odpowiadać. Jeśli ktoś preferuje większe myszki proponuje zakup MX Master. Jest on jednak trochę droższy. Wracając do wykonania MX Anywhere 2. Boki są pokryte gumą. Mysz idealnie leży w mojej dłoni. Do dyspozycji mamy 7 przycisków. Standardowy prawy i lewy klawisz. Kółko także służy jako przyciski: możemy przesuwać jej w prawo lub lewo. Pod nim mamy kolejny mały przycisk. Na lewym boku znajdziemy kolejne dwa przyciski. Z przodu znajdziemy port micro USB do ładowania. Na spodzie myszki znajdziemy przyciski odpowiedzialne za wybór urządzenia, do którego jesteśmy podłączeni. Możemy się podłączyć do trzech urządzeń i w dowolnej chwili przełączać się pomiędzy nimi. Znajdziemy także przycisk do aktywacji trybu parowania. Myszka posiada moduł Bluteooth, Jeśli nie mamy tej opcji w swoim urządzeniu do wykorzystania mamy klasyczny odbiornik na USB. Laser myszki współpracuje z każdą powierzchnią nawet ze szkłem.

Funkcjonalność

MX Anywhere 2 posiada bogate możliwości personalizacji. Do każdego przycisku możemy przypisać dowolną akcję. W moim przypadku przycisk pod kółkiem uruchamia przeglądarkę, przyciski boczne odpowiadają za kopiuj/ wklej. Przyciski w kółku używam do gestów. Zdecydowanie największą zaletą MX Anywhere jest jej magiczna rolka. Dlaczego magiczna? Posiada ona dwa tryby pracy. Pierwszy to standardowy tryb, w którym rolka przesuwa się skokowo. Po wciśnięciu rolki przechodzimy w drugi tryb. Tutaj dzieje się magia. Gdy mocniej przesuniemy palcem po rolce ta zaczyna się bezwładnie kręcić. Używam tego praktycznie codziennie. Ułatwia to poruszanie się po dokumentach w Wordzie czy długich stronach WWW.

Do konfiguracji tych wszystkich opcji wykorzystujemy program Logitech Options. Po utworzeniu tam konta możemy nasze ustawienia zapisać w chmurze.

Bateria także jest świetna. W moim przypadku ładuję ją raz na dwa miesiące.

Podsumowując, nie jest to myszka dla każdego. Gracze na pewno poszukają czegoś innego. Jeżeli natomiast dużo pracujesz z dokumentami, stronami WWW, używasz dużej ilości pulpitów to MX Anywhere 2 może być dobrym wyborem.

Cena: 250 zł

Mateusz