Na początku zaznaczam, że ten tekst to nie żadna reklama lecz moja subiektywna opinia.

Jestem osobą, która jest uzależniona od Internetu. Miesięcznie wykorzystuje go bardzo dużo. Jeszcze parę lat temu cieszyliśmy się z pakietu 100 MB na miesiąc. Potem sukcesywnie pakiety były powiększane. A dlaczego piszę o pakietach na Internet? To właśnie one skłoniły mnie do przejścia do Orange Free na kartę.

Przez całe dotychczasowe życie byłem w trzech różnych sieciach. Na początku była Era, która została wykupiona przez T-Mobile, następnie był Plus. Teraz jestem w Orange. Z całej tej trójki ta sieć jest najlepsza.

Nie przepadam za abonamentami. Dla mnie zdecydowanie wygrywają oferty na kartę. Gdy coś nie pasuje mi u danego operatora to w każdej chwili mogę zmienić sieć.

Czym przekonało mnie do siebie Orange? Za 30 zł miesięcznie mamy wszystko bez limitu i 30 GB Internetu. Te 30 zł to kwota doładowania, które musimy zrobić. Sm pakiet kosztuje 25 zł, w którym mamy 15 GB Internetu. Drugie 15 GB otrzymujemy z bonusu za doładowanie.

Bonusów jest znacznie więcej. Co chwilę możemy załapać się na dodatkowe gigabajty. Orange rozdaje je np. podczas trwania różnych festiwali itp. Co najlepsze gigabajty nie przepadają. Przez rok uzbierałem 200 GB, które niedawno przedłużyłem na kolejny rok.

Z zasięgiem nie mam żadnych problemów. No może w niektórych miejscach go brakuje. Jednak nie przebywam tam często więc nie jest to irytujące.

Jeżeli szukasz dobrej oferty na kartę Orange Free jest dla Ciebie.

A Wy z jakich sieci korzystacie?