Zawsze tak jest, że kiedy ci na czymś zależy pojawiają się problemy. Dziś opowiem wam historię jaką miałem z największym sklepem internetowym na świecie.

W ostatnim czasie szukałem dla siebie nowego zegarka. Wybór padł na model od Fossil’a. Opowiem o nim trochę później. W Polsce trzeba zapłacić za niego jak za typowego dobrego smartwatch’a. Jak to ja postanowiłem przyoszczędzić i kupiłem go na niemieckim Amazonie.

Myślałem, że będzie pięknie i kolorowo…

8 sierpnia zamówiłem zegarek. Zapłaciłem kartą Revolut, jak zawsze przy transakcjach internetowych. Po ok 15 minutach dostałem maila, że moje konto zostało zablokowane w celach bezpieczeństwa… Serio?  A dlaczego tak się stało? Konto mam założone w Polsce, na polski adres, produkt zamawiałem w Niemczech, a płaciłem kartą zarejestrowaną w Wielkiej Brytanii. Więc dla Amazona mogło to się wydać podejrzane.  Revolut jest na tyle popularny, że nie powinni tak się czepiać klientów i pozwolić zamawiać im bez żadnych przeszkód.

Więc jak odblokować konto?

W mailu pisanym w języku niemieckim mamy informacje, że musimy przesłać ostatni wykaz płatności jaki dokonaliśmy naszą kartą. No to wchodzę na amazon.de i co? I nie mogę tego zrobić. Trzeba wejść na główną stronę Amazonu czyli amazon.com. Tam po zalogowaniu możemy przesłać plik PDF z wykazem. Po ok 30 minutach dostałem maila, że moje konto zostanie odblokowane w ciągu 24 godzin. 10 sierpnia konto było już odblokowane i mogłem zapłacić za swoje zamówienie.

Teraz już z górki…

W poniedziałek moje zamówienie zostało wysłane DHL’em. We wtorek rano zegarek już był u mnie.

To trochę mnie zniechęciło…

Pierwszy raz spotkałem się z czymś takim. Z jednej strony te zabezpieczenia to dobre rozwiązanie, bo firma dba o swoich użytkowników. Z drugiej strony jest to bardzo irytujące. Przedłuża to czas oczekiwania na zamówienie.

Mam nadzieję, że wpis się podobał. Być może niektórym pomogłem. Lekki niesmak do Amazon.de pozostaje. Kiedyś dam im drugą szansę.