To już dziesiąty wpis na blogu. Wow sam nie wierzę, że tyle wytrwałem. Będę tworzył dalej, bo to fajna sprawa. Ten kto mnie zna wie, że uwielbiam muzykę. Nie umiem bez niej żyć, bez słuchawek nie jestem w stanie wyjść z domu. W chwili, gdy piszę ten tekst w głośnikach leci nowy utwór promujący trasę Męskie Granie 2019. Jest świetny!

Słucham praktycznie wszystkiego. Być może dzięki temu wpisowi ktoś odkryję coś nowego. Ja uwielbiam odkrywać nową muzykę.

W gimnazjum jak to gimnazjum trzeba było być jak wszyscy. Słuchało się rapu, bardzo dużo rapu. Wtedy człowiek był młody i głupi, w większości nie rozumiało się o czym oni tam nawijają.

Teraz rap to zupełnie nie moja działka. Jedyne kawałki które lubię to te od Grubsona „Na szczycie”, „Szansa”, „Naprawimy to”, „Szczery”. Wiem wiem, są inni wielcy sławni: Hemingway, Bedoes itp. Ale nawet nie mam zamiaru ich słuchać.

Zdecydowanie pewniej czuję się w mocniejszych brzmieniach. Uwielbiam rock.

Linkin Park

Tego zespołu słucham od najmłodszych lat. W początkowych latach tworzyli, jak ja to nazywam „metal dla gimbów”. Mam tu na myśli megamocne brzmienie i wokal. „In the end”, „Numb”, to zna chyba każdy. W późniejszych latach brzmienie trochę osłabło. W 2014 roku został wydany album „The Hunting Party”. Jest to chyba najostrzejszy album z całej dyskografii. Po tym nastała długa przerwa. W końcu w 2017 roku został wydany album „One More Light”. Po premierze posypała się fala hejtu „halo halo LP tworzy pop?? Tak nie można, Linkin Park się skończył”. Jednak ja uważam album za bardzo dobry. Idealnie nadaje się do samochodu. Piosenkę „One More Light” kocham chyba najbardziej. Po śmierci Chestera Beningtona miłość do Linkin Parka wzrosła u mnie jeszvze bardziej. Chester był niezwykłym człowiekiem. Jego głos sprawiał i sprawia nadal, że włosy stją dęba. Utworem „Crawling” wygrał walkę z nałogiem narkotykowym. Jednak potwora jakim jest depresja nie zdołał pokonać. Chester trzymaj się tam!

Coldplay

Ta miłość traw już nieco krócej. Wszystko zaczęło się od utworu „Ink”, który ktoś mi pokazał. Od tamtego czasu stałem się ich wielkim fanem. Pamiętam jak z ogromnym zaciekawieniem czekałem na album „A Head Full of Dreams”. Coldplay potrafi zrobić magiczną atmosferę na koncertach. Opaski Xyloband robią niesamowitą robotę. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się wybrać na ich koncert. Ulubionej piosenki nie mam. Praktycznie wszystkie mi się podobają, no może po za pierwszym albumem „Parachutes”, który nie przypadł mi do gustu.

Kortez

Odkryłem go niedawno. Tworzy niesamowitą muzykę. Popularność zyskał, gdy został zaproszony do składu Męskiego Grania na rok 2018. Piosenka „Początek” podbiła moje serce, z resztą nie tylko moje. Uwielbiam jego wrażliwość, za jego proste teksty, z głębokim przekazem. Idealnie słucha się go wieczorem czy podczas deszczowej pogody.

O starszej muzyce też nie zapomniałem. Uwielbiam Pink Floyd. Album „Wish You  Were Here” z 1975r. Posiada tak niesamowitą głębię. Tego się nie da opisać, trzeba posłuchać.

A są jeszcze jacyś inni których lubię? Oczywiście.

Dawid Podsiadło.

Pochodzi z moich okolic więc tym bardziej mam do niego większy szacunek. „Nieznajomy” jest niesamowity, od dnia premiery mi się podoba, zawsze pozwala mi się wyciszyć. Najnowsza płyta „Małomiasteczkowy” to już w ogóle rozwaliła system. Młody chłopak z niesamowitym talentem. Brawo Dawid. Twórz taką muzykę jak najdłużej!

Mam naprawdę wielu wykonawców, których słucham. The Script, OneRepublic, Mettalica, Rammstein, Twenty One Pilots. O i nasza Tulia, która była w tym roku na Eurowizji.  Nie ma sensu o nich wszystkich pisać.

Na koniec piosenka zespołu, którego ostatnio słucham najczęściej. Chyba to mój hit roku 2019… Właśnie chyba… I proszę nie zgapiać dzwonka 😀

A wy czego słuchacie? Podzielcie się w komentarzu. Z chęcią posłucham. Kocham odkrywać nowe muzyczne horyzonty.