Dzisiaj opiszę coś czego w Internecie nigdzie nie ma. Takie sprzęty to temat tabu. Jednak ja nie boję się pisać o takich rzeczach.

Może zacznijmy od początku nie wchodząc za bardzo w szczegóły.

Jestem osobą słabowidzącą. Do pewnych czynności potrzebuję specjalnego sprzętu.

Dziś opiszę jeden z nich. Gotowi?

Jeśli mamy problemy ze wzrokiem do czytania możemy używać zwykłej lupy. W moim przypadku ta pomoc jest bezskuteczna. Potrzebuję czegoś bardziej zaawansowanego.

Z pomocą przychodzi lupa elektroniczna. Wygląda jak telefon. Posiada jednak bardziej zaawansowaną kamerę oraz diody LED, dzięki którym tekst jest wyraźny.

Na rynku dostępnych jest trochę modeli, różnią się od siebie wielkością ekranu, maksymalnym powiększeniem, dodatkowymi funkcjami.

Ceny są straszne. Sprzęty tego typu są produkowane w małych ilościach co z automatu pociąga za sobą duże koszty. W Polsce ceny zaczynają się od 1500 zł a kończyć mogą  nawet powyżej 10000 złotych.

Sprzęt możemy sobie dobrać w zależności od trybu życia jaki prowadzimy. Do wyboru mamy wersje stacjonarne oraz przenośne.

Wersje stacjonarne najczęściej mają zintegrowany monitor. Idealnie nadają się do domu lub np. klasy szkolnej. Jednak na czymś takim książki w podróży już nie poczytamy. Istnieją także warianty z samą kamerą. Podłączamy je do komputera przez USB i dzięki specjalnemu oprogramowaniu obraz wyświetlany jest na naszym komputerze.

Wersje mobilne są wielkości przeciętnego smartfona. Posiadają ekran oraz wbudowaną lub wymienną baterię. Dzięki takiemu rozwiązaniu spokojnie możemy czytać coś w podróży lub w łóżku (bardzo to lubię).

Jak już wspomniałem ceny tego typu sprzętu są straszne. Nie chciałem wydawać aż tak dużej sumy. Z czystej ciekawości sprawdziłem czy takie coś jest dostępne na AliExpress. Okazało się, że jest. Postanowiłem zamówić i sprawdzić czy za taką cenę będzie to coś warte. Zapłaciłem 410 zł w przeliczeniu. Cena świetna, ale czy produkt również?

Lupa, którą zamówiłem to totalny noname. Jest oznaczony magiczną nazwą „5.0 Inch Portable Digital Magnifer”. Pomysłowe prawda? Jednak muszę powiedzieć, że całość spisuje się świetnie. Tekst jest ostry, czyta się bardzo wygodnie. Do dyspozycji mamy bardzo dużo funkcji. Możemy ustawiać sobie dowolny kolor tła, czcionki, ale to potrafi większość tego typu sprzętu. Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie wejście HDMI dzięki czemu lupę jesteśmy w stanie podłączyć do większego monitora. Dodatkowo mamy wejście na kartę microSD, dzięki czemu możemy np. zapisywać pewne fragmenty tekstu lub po prostu robić zdjęcia. Na ekranie możemy tworzyć wirtualne linie, które ułatwiają odnajdywanie się w tekście. Do dyspozycji mamy rączkę, która ułatwia czytanie.

Zestaw także był bogaty. Oprócz samej lupy dostałem ładne filcowe etui, kabel HDMI, kabel RCA (cinch) oraz adapter sieciowy wraz z kablem micro USB. Jak za te pieniądze zestaw świetny!

Bateria to ogniwo od Samsunga Galaxy Note pierwszej generacji. To naprawdę duży plus, bo możemy ją dostać bez problemu na różnych portalach aukcyjnych. W razie awarii jestem zabezpieczony. Sama bateria pozwala na ok 4 godziny pracy. To dobry wynik. Ładowanie trwa ok 3h.

Wadą, która na pierwszy rzut oka rzuca się w oczy to wykonanie i materiały. Są słabej jakości. Plastik trochę skrzypi, przyciski nie są sztywno osadzone na swoich miejscach. Samo ich wykonanie jest po prostu słabe. Są plastikowe i mają strasznie głośny klik. Ekran też nie jest idealnie osadzony. Możemy delikatnie przesuwać go na boki. Jednak producent musiał na czymś zaoszczędzić podczas produkcji.

Zastosowania

Lupy używam głównie do czytania książek. W pewnych sytuacjach muszę podpisać jakiś dokument. Bez lupy jestem w stanie to zrobić, ale podpis wychodzi tragicznie. Z lupą jestem w stanie zrobić to szybko i przede wszystkim czytelnie. Noszę ją wszędzie ze sobą, nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać.

Podsumowując jak za te pieniądze produkt świetny! Korzysta mi się z niego bardzo przyjemnie. Póki co nie widzę większych wad po za wykonaniem.

Jesteście zaskoczeni, że taki sprzęt istnieje? Dajcie znać w komentarzu 🙂